„Żyć w rodzinie i przetrwać”
Recenzja książki Robina Skynnera i Johna Cleesa

Recenzja książki „Żyć w rodzinie i przetrwać” Robina Skynnera i Johna Cleesa


Tytuł tej książki może wprowadzić niektórych czytelników w błąd. Na kartkach tej lektury nie znajdziemy konkretnych porad, w jaki sposób usprawnić komunikację w związku, poprawić relacje z siostrą, ani przepisu na to, jak podzielić obowiązki pośród domowników. „Żyć w rodzinie i przetrwać” to książka mówiąca o kolejnych etapach życia, z którymi każdy musi sobie poradzić. Autorzy, prowadząc dialog, starają się wytłumaczyć czytelnikowi, na czym polegają poszczególne etapy i jak ważnym jest, by przejść przez każdy i wyciągnąć z niego lekcje.


Skynner i Cleese chcą, przez dogłębne wytłumaczenie zjawisk psychologicznych, zmusić czytelnika do refleksji nad swoją sytuacją, nad swoim podejściem do życia, codziennymi decyzjami. Ukazują także podłoże tych zjawisk. Dosyć obszernie opisują tak zwaną „nieszczelną kurtynę”, będącą często źródłem niepowodzeń życiowych oraz etapy rozwoju niemowlęcia. Oba te tematy, choć ciekawe, przedstawione zostały w sposób zbyt szczegółowy, sprawiając, że lektura danych rozdziałów staje się nużąca. Błędny wydaje się też opis tej książki, jako książki zawierającej wiele elementów humorystycznych.


Jednak bardzo ciekawym rozdziałem jest rozdział o typach małżeństw.  Autorzy ukazują trzy typy par, których szczęście oceniane jest na  podstawie tego, na ile są dojrzali do zmierzenia się z treściami za tak  zwaną „kurtyną”, czyli zanegowanymi, ukrytymi, trudnymi. W zależności od  podejścia każdej osoby w związku do spraw trudnych i emocjonalnych,  prawdopodobieństwo przetrwania szczęśliwego związku jest mniejsze lub  większe. Najlepsze małżeństwa według Autorów charakteryzuje otwartość na  rozmowę i odwaga do zmierzenia się z błędami przeszłości. To, co wydaje  się być szczególnie ciekawe, to stwierdzenie, iż nie ma osób, które nic  nie ukrywają „za kurtyną”.


Książka ta zdecydowanie jest godna polecenia osobom interesującym się  psychologią rozwojową. Nie jest to jednak lektura, którą czyta się  łatwo. Wymaga ona od czytelnika całkowitego skupienia uwagi,  cierpliwości i zdecydowanie nie jest to książka do czytania przed snem.  Warto jednak po nią sięgnąć, by rozliczyć się z samym sobą.


Autorka recenzji: Łucja Mazurek


W ramach współpracy z Wydawnictwem Czarna Owca czytamy  książki, by potem dzielić się z Wami swoimi przemyśleniami z lektury.  Nowe recenzje będą się pojawiać na naszej stronie internetowej.

Fundacja Inside Out

ul. Relaksowa 4
20-819 Lublin

Kontakt:  biuro@fundacjainsideout.pl
tel.: 799 050 655

  • Facebook
  • Instagram
  • YouTube
  • Szary LinkedIn Icon